Spotkanie z Inką
Już jakiś czas temu ustaliłyśmy z Inką z Szydełeczkowa http://szydeleczkowo3.blogspot.com/ że 23 kwietnia przybywa do Koszalina, abyśmy w końcu mogły spotkać się na żywo, aby mogła popodziwiać murale Cukina no i odebrać swoją Blythe z aliexpress, w której kupnie pośredniczyłam. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym pozwoliła blajtce marznąc, zaopatrzyłam ją zatem w odpowiedniej długości sweterek, zakrywający co trzeba. Zastanawiałyśmy się też, jakie lalki wziąć ze sobą na spotkanie, Inka zachwyciła się moimi składaczkami z ali, po obejrzeniu tych jesiennych fotek:
Teraz już wiem, że będę polować na ali na główki dla Inki :D
Spędziłyśmy cudowny czas, pięć godzin zleciało jak mgnienie oka i już wysmagane wiatrem musiałyśmy się żegnać na dworcu... Ale zanim doszło do pożegnania, było tak:
![]() |
Kiki Inki razem z moją Kiki (zbieżność imion niezamierzona i przypadkowa) |
![]() |
![]() |
"Mulan! Ja cię stamtąd wydobędę!" (nie dał rady niestety, mimo chęci;) ) |
![]() | |
Delegacja z Szydełeczkowa, odwożąca Blue do jej nowego domu |
Byłyśmy niezaprzeczalną atrakcją tej kawiarni, jednak w końcu trzeba było pójść dalej... Poszłyśmy zatem zjeść "coś konkretnego", chociaż nie do końca jestem przekonana, czy tortilla i frytki to takie konkretne pożywienie :D Przekroczyłyśmy próg lokalu i niespodziewanie znalazłyśmy się w Paryżu!
![]() |
Blue bardzo przypadły do gustu paryskie klimaty |
Blue, która po przybyciu do nowego domu przybrała imię Rebel (zgodnie ze swoją buntowniczą naturą), została bardzo mile powitana:
Również LOLka została od razu porwana przez koleżanki:
Ariel odebrał pozdrowienia, które przesłał mu Frodo:
Inko! Bardzo, bardzo dziękuję Ci za wszystkie cudowne prezenty, i te lalkowe, i te dziergane, i do następnego razu! <3
P.S. Podsumowując, wczoraj od razu zamówiłam lalkę z Over the Moon a nawet dwie ... ;) poza tym zapragnęłam rudego, który na żywo jest cudny i wcale nie kojarzy mi się z pewną niemiłą osobą, jak kojarzył mi się, kiedy widziałam go tylko na zdjęciach... Inko! To wszystko przez Ciebie! ;) :*
Naładowana mnóstwem pozytywnej energii po spotkaniu z tak wspaniałą osobą, jaką jest Inka, życzę wszystkim cudownego tygodnia! <3
Ojejuniu, zupelnie inaczej to wszystko widzialam, super fotorelacja
OdpowiedzUsuńBo ja z innej strony patrzyłam :D cieszę się, że Ci się podoba!
UsuńRebel w paryskim stylu zdobywa amantow!
OdpowiedzUsuńJednego odrzuciła prawie od razu, dziewczyna wie, czego chce!
UsuńRude jest piekne bo rude i piekne
OdpowiedzUsuńTak!!!
UsuńJak ja Wam, dziewczyny, zazdroszczę tego spotkania. Atmosfera, towarzysząca lalkowym meetom, jest tak niesamowita, że na długo ładuje mi akumulatory.
OdpowiedzUsuńŚwietna fotorelacja.
Masz rację, ja cały czas jeszcze z głową w chmurach chodzę, to była sobota cudów! Cieszę się, że zdjęcia Ci się podobają :) Następnym razem planujemy spotkanie w Kołobrzegu, zawsze możesz dołączyć!!! <3
UsuńFantastycznie! Lalkowe spotkania dają mega dużo pozytywnej energii, można doładować akumulatory na maxa! Widać, że się super bawiłyście. Ja jestem zauroczona duetem Kiki & Kiki. *_*
OdpowiedzUsuńOj tak, to były cudowne chwile, chociaż dziś, w poniedziałkowy wieczór, zużyło mi się już trochę tej pozytywnej energii... Cieszę się bardzo że nasze Kiki przypadły Ci do gustu! Po prostu musiały się poznać, nie mogłyśmy tego odkładać na później ;)
UsuńCudowny pomysł takie spotkanie <3
OdpowiedzUsuńOj tak! <3 i cudowne chwile!
UsuńSpotkania lalkowe są bardzo sympatyczne, można na żywo dzielić się swoją pasją, poznawać. To bardzo miłe uczucie. Super fotki i laluszki. Pozdrowionka!
OdpowiedzUsuńSpotkania lalkowe są bardzo przyjemne. To cudowne, że wspólna pasja jednoczy ludzi i daje okazje do poznania nowych, sympatycznych osób. Mam nadzieję, że i nam uda się kiedyś spotkać. Super laluszki. Pozdrowionka.
OdpowiedzUsuńTak, to jak ładowanie akumulatorów... cudownie spotykać ludzi, którzy dzielą nasze pasje! Ja też mam nadzieję, że uda nam się kiedyś spotkać, byłoby super! ❤️
Usuń