Nad morzem tuż przed deszczem
Ostatnio mam trochę trudny czas, ale przecież najlepszym sposobem na oderwanie się od rzeczywistości jest zrobienie czegoś obiektywnie całkowicie bezużytecznego, ale dostarczającego nam przyjemności... jak np. zabranie lalki nad morze w deszczowy dzień i zrobienie jej kilku fotek między kolejnymi falami ulewy...
Lalka jest składaczkiem - powstała z głowy siostry Arielki, podarowanej mi przez niezrównaną Inkę❤️ oraz ciała budżetowej Barbie. Na razie jest, jaka jest, ale trwają polowania na odpowiednie dla niej odcieniem ciałko made to move. Ubrana jest w cudną sukienkę autorstwa Elli Byrdak, którą to wraz z wieloma innymi barbiowymi ubrankami dostałam od Lenki. Myślę, że bardzo jej pasuje taki strój!
Na koniec szybciutko pokażę tylko moje najnowsze łupy, choć oczywiście każdy z nich będzie miał swoje 5 minut na blogu. Wszystko w swoim czasie...
Spokojnego, dobrego tygodnia Wam wszystkim życzę! ❤️
To piękność godna niejednej sesji - a z Twoją fantazją i wrażliwością doczeka się smakowitych wizualizacji, w których Czarna Perła zajaśnieje!
OdpowiedzUsuńEch, jakoś mało fantazyjnie się czuję, ale może uda mi się wykombinować coś miłego wizualnie😘😘😘
UsuńLupy intrygują bezsprzecznie
OdpowiedzUsuńmnie zaciekawiło malenstwo
od prawej - Dlugouszne toto?!
Z naszej prawej czy ich prawej🙈🙈🙈 Ta z naszej prawej ma dwie kitki, ale to jest persona zdecydowanie godna całego osobnego posta, niedługo ją przedstawię!
UsuńSuper sesja i wspaniałe łupy. Mi wpadła w oko środkowa panna. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńBardzo Ci Lenko dziękuję!💓Środkowa panna to już pani😉ale o tym napiszę innym razem, jak zrobię jej lepsze zdjęcia 💪🏻również pozdrawiam gorąco!😘
UsuńCiemnoskóra panna ma bardzo intrygującą urodę. Nowej Arielki nie oglądałam, jakoś te nowe wynalazki filmowe do mnie nie trafiają, ale jako lalka panna sprawdza się znakomicie. Nową Diunę obejrzałam, ale i tak wolę klasyk Lyncha. Strój faktycznie jest świetny i bardzo dziewczynie pasuje. Mam nadzieję, że szybko znajdziesz dla niej odpowiednie MtM. :) Oj, ale będzie się działo! Tyle Liccowych cudowności. :) Życzę wszystkiego dobrego. A ja wreszcie dokończyłam kolejny rozdział Łez i już myślałam, że DEG nie wyrobią się z akceptacją mojego tekstu, ale jakoś zdążyli na ostatnią chwilę.
OdpowiedzUsuńJa też nie oglądam nowych filmów... jakoś nie czuję potrzeby albo po prostu wolę ten czas przeznaczyć na inne aktywności...Nie wiem. Ooo, to super wiadomość-czekam w takim razie na nowe Torii, chyba na dniach powinno pojawić się w empiku🤗A tak z innej beczki-nie da się już komentować Twojego bloga, nie wiem, czy tylko ja tak mam, czy to było zamierzone...
UsuńDziękuję za życzenia, staram się pozbierać z mozołem i samozaparciem, mam nadzieję, że wystarczy mi energii i determinacji, żeby skończyć to,co zaczęłam. Wczoraj złożyłam wypowiedzenie w pracy, która już od dawna szarpie mi zdrowie psychiczne...
Pozdrawiam Cię serdecznie!😘
Ooo, dzieje się u Ciebie, widać sporo nowych twarzy! Niestety, życie lubi przeszkadzać w hobby, ale to właśnie ono pozwala się najlepiej od codzienności oderwać. Cudne, nadmorskie ujęcia! Tęskni mi się za Bałtykiem...
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci bardzo! Oj tak, dzieje się lalkowo i nielalkowo, mam tylko nadzieję, że wszystko się poukłada...
UsuńA jak tęsknisz za Bałtykiem, to przyjeżdżaj a ja z przyjemnością się spotkam z Tobą na żywo 💓 Jakbyś do Słupska się wybierała to też daj znać proszę 🥰
Współczuję trudnego czasu, mam nadzieję, że wszystko się ułoży tak pomyślnie, jak tylko się da. Lalka jest bardzo ładna. Nie przyszłoby mi do głowy, że coś ma wspólnego z Disneyem, obranko bardzo pasuje do niej i do melancholijnej scenerii.
OdpowiedzUsuńBardzo Ci dziękuję 💓mam nadzieję, że się poukłada, że to początek 'nowego lepszego życia' a nie totalnego chaosu, mam taką szczerą nadzieję...
UsuńLalka jest naprawdę fajna, w ogóle te nowe lalki syrenki z filmu mają bardzo ciekawe buźki!
Ech. Ten trudny czas u każdego ostatnio się jakoś nasila... Życzę dużo, dużo siły!
OdpowiedzUsuńPanna jest cudowna. I piękne zrobiłaś jej zdjęcia.
Dziękuję Ci bardzo! 💓 No jak to jest, że mimo tylu pozornych ułatwień, żyje nam się coraz trudniej...
Usuń