Ostra Blythe-faza

 Jak już wspominałam jakiś czas temu, dopadła mnie ostra faza na Blythe... Zamówiłam takie oto urocze dziewczę:







Dostała na imię Mimi - mam wrażenie, że pasuje idealnie do jej łobuzerskiej natury. Prawda?

No to zamówiłam kolejną... 

Ta panienka jest jeszcze bezimienna... ponieważ dostanie nową twarz! Tak! Zainspirowana przez moją córkę, postanowiłam zrobić swój pierwszy blajtkowy custom. Co prawda, panna troszkę przestraszyła się tego, co ją czekało...

... ale później już zbytnio nie miała jak protestować... 🤭 

Popytałam o rady koleżankę z fejsbukowej  grupy, zamówiłam dłutka, kupiłam papiery ścierne,  pooglądałam tutoriale na you tube... no i dłubię! 




Mam nadzieję, że mimo wszystko coś z tego wyjdzie i mój pierwszy custom Blythe nie zamieni się w porażkę.. cóż, nawet jeśli, to i tak będę zadowolona, że w ogóle spróbowałam czegoś nowego!

A Wam życzę jak najwięcej piękna na co dzień i dobrego tygodnia! ❤️

Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Nie chwal dnia przed zachodem słońca🙈🤣

      Usuń
  2. Nie przepadam za tymi wielkimi, płaskimi głowami, ale od Ciebie customa bym kupiła, bo na pewno będzie złoto <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, dziękuję Ci bardzo za taką wiarę w moje możliwości 🙈 Mnie jakoś tak dziwnie ciągnie do wielkich łbów😁

      Usuń
  3. Chyba każda lalkująca osoba przechodzi kiedyś fazę Blythe. :) Mnie też swego czasu dopadło, teraz jakoś mi przeszło. Mimi jest urocza (i fajną ma kanapę), ale twój custom będzie jeszcze lepszy. Świetnie ci idzie i na pewno panna będzie pierwsza klasa. A tak na marginesie, to jedna z moich Blajtek też była ciemniejsza i dostała dziwnych przebarwień na buzi, choć nic z nią nie robiłam. Przynajmniej wykorzystałam jej ciało do customowego Pullipa. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo! ❤️ Już dłubię kolejną, a jeszcze mój pierwszy w życiu custom nie dostał porządnej sesji zdjęciowej... Ale tak mnie to wciągnęło!

      Usuń
  4. Jak mus to mus i nie ma co z nim walczyć 😉! Mimi jest urocza, a teraz czekam, by zobaczyć jej customowa przyjaciółkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Walka z wewnętrznymi potrzebami byłaby wręcz wbrew naturze! Poddałam się całkowicie...😁

      Usuń
  5. Przychodzą nam takie fazy, nie? I to jest piękne.
    Ja czekam na jej sesję tutaj, bo już widziałam, że udała się pięknie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to jest piękne w naszej pasji! Ciągle odkrywamy coś nowego, co sprawia nam niesamowitą radość! ❤️ No tak, mój pierwszy z życiu custom nie doczekał się jeszcze porządnej sesji zdjęciowej, bo zaczęłam kolejny... chyba się uzależniłam🙈

      Usuń
  6. Blythe są urocze. Swego czasu chorowałam na Blajtję, ale z czasem moja miłość do niej zanikła

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty