Cztery latka!
Tak, tak - mój blog wczoraj obchodził czwarte urodziny... Cóż, niezbyt huczne były to obchody, bo od trzech dni walczę z jakimś wstrętnym wirusem😞 Dzielnie wspiera mnie w chorobie rudowłosa panna Kurhn:
W końcu, po coś człowiek ma lalki, prawda?🤣
Szybko minęły te cztery lata, a ile lalkowego dobra się przydarzyło! Cudowne spotkania, nowe fascynacje... Jedyne, czego jestem na ten moment pewna, to postępująca zmiana kursu... powoli lecz konsekwentnie odchodzę od Barbie. Nie znaczy to, że nie cieszą mnie te, które posiadam - cieszą. Ale przecież jeszcze tyle lalkowych światów na mnie czeka, po co się ograniczać! 🥰
Kochani moi Czytelnicy 💓🤗 Dziękuję, że jesteście tu ze mną i dzielimy ze sobą ten malutki zakątek wirtualnego świata 💓 Ściskam Was wszystkich z całych moich (obecnie dość wątłych🙈) sił! Bądźcie zdrowi!




OMG, ten czas pędzi jak myśl!
OdpowiedzUsuńNajważniejsze, że razem nam gna!
Kolejnych czwóreczka, Miru ♡♡♡
Dziękuję 💓 kochana Inko ma!
UsuńKochana, nie dawaj się wirusom!!!
OdpowiedzUsuńStaram się, ale one są potwornie nachalne...
Usuń