Świątecznie, wiosennie...

 Ostatnio zaczęłam szyć szmacianą lalkę - 'cyrkową panienkę' - dla mojej córki, która uwielbia takie klimaty. Oczywiście, ze 'względu na wiadome względy' (czyli czas, który ucieka mi za szybko oraz drętwienia, przykurcze i tym podobne atrakcje wieku średniego 😉) praca nad lalką zajęła mi więcej czasu, niż to sobie zaplanowałam. Biedula nie jest dokończona, brakuje jej jeszcze trochę włosów i nakrycia głowy. Chcę jej zrobić maleńki kapelutek, który założy sobie lekko na bakier, w cyrkowym stylu. Skończona czy nie, uparła się jechać z wizytą do mojej kuzynki 😉 i - jak to akrobatka - wlazła na drzewo i zażyczyła sobie, abym to uwieczniła ...






 A tak, w dużym skrócie, wyglądały jej narodziny:




 

 

    Jako 'wielkanocny zajączek' wystąpiła słodka Pixxie doll (Twinky) od iple house, upolowana na vinted. Jest słodka i milutka, fajnie mieści się w dłoni. Przyjemnie ciężka, jak na takiego maluszka. 


 







Przybyła do mnie jako zupełny łysolek, troszkę poczekała na peruczkę z aliexpress i uważam, że bardzo jej pasuje🩷. Taka słodka Twinky, nie mogę się na nią napatrzeć!🩷

A tak wyglądała bez włosków, też cudnie: 


Ostatnio mam słabość do takich maluszków ...


To Ai Doll - Painted Sage. Słodki maluch, tylko zmieniłam jej perukę, bo oryginalna w kolorze żółtego blondu jakoś totalnie mi się gryzła z całością...

 

Mam nadzieję, że ten wiosenno - świąteczny czas minął Wam spokojnie, w zdrowiu i dobrym humorze!❤️ 

❤️Miłej reszty tygodnia!❤️ 

 

 P.S. Pisanie tego posta też zajęło mi więcej czasu, niż myślałam 🤣 i udało mi się skończyć cyrkową panienkę dla córki. I już pojechała razem z nią do Torunia...




Komentarze

Popularne posty