Podróże małe i duże
Właściwie to nie miałam zamiaru nigdzie wyjeżdżać tegorocznego lata (poza wypadem do rodziny w Warszawie i Białymstoku), ze względu na ograniczone fundusze. Ale, oczywiście, jak to u mnie w przypadku postanowień bywa, poczułam nagłą i gwałtowną potrzebę odwiedzenia Krakowa... A stamtąd - już rzut beretem do Rzeszowa, w którym nigdy nie byłam... Cóż. Obecnie po jedenastu godzinach podróży pociągiem z Rzeszowa do Koszalina troszkę odechciało mi się podróżowania po naszym kraju... do następnego razu😉.
I Kraków, i Rzeszów są przepiękne, ale oczarowanie miejscami nie może równać się z emocjami, towarzyszącymi spotkaniom z LUDŹMI. To one są rdzeniem moich podróżniczych zachwytów i nadają sens wielogodzinnemu telepaniu się środkami transportu publicznego💪🏻♥️.
Na pierwszy ogień pójdą fotki z zamku w Ogrodzieńcu - przepięknym miejscu, do którego zabrali mnie moi kochani krakowscy znajomi🥰.
Ubiegłoroczna miss Blytheconu, mała XianXian, z ogromną odwagą (w przeciwieństwie do mnie, bo lęk wysokości potrafi dopaść mnie w każdej chwili) zwiedzała zamek, wspinała się ochoczo, na co tylko mogła i odkrywała zamkowe sekrety...
A kimże jest ta tajemnicza dama, którą XianXian spotkała na zamku?!
O tym napiszę w kolejnym poście 😉😁 a tymczasem życzę Wam, kochani, spokojnego tygodnia! 🩷






















XianXian cudowna jak zawsze ♡♡♡ niesamowita ta budowla na skałach!!!
OdpowiedzUsuńCudownie, ze mogłaś tak ciekawie choć dość intensywnie spędzić czas ☆☆☆
OdpowiedzUsuń