Skąpane w zieleni
Wciąż nie mogę nasycić się cudowną zielenią dookoła mnie! A lalki wraz ze mną 😉 Zwłaszcza blajtki postanowiły trochę się przewietrzyć...
Natomiast na zieleń po deszczu trafiła moja pierwsza w życiu oryginalna Blythe... Kupiłam ją od przemiłej Wietnamki, mieszkającej w Polsce. Oto ona, Blythe Rouge Noir ❤️ (w stroju nieoryginalnym, co nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia!)
I parę fotek 'bezlalkowych' 😉
Mam nadzieję, że tydzień zaczął się Wam spokojnie i niech już taki pozostanie... Dziękuję, że mnie tutaj odwiedzacie! 💚






















Komentarze
Prześlij komentarz